Wieści z rynku i analizy
Frank może zdrożeć do 3,40 zł, ale nie warto zmieniać waluty kredytu
23-12-2010
Ucieczka inwestorów od euro powoduje gwałtowny wzrost kursu franka.
Zdaniem analityków w przyszłym roku szwajcarska waluta osłabnie, ale
nie spadnie poniżej 3 zł.
Za nerwową sytuację na rynku walutowym odpowiedzialny jest kryzys w
strefie euro . Inwestorzy obawiają się, że po Grecji i Irlandii kłopoty
finansowe dotkną Hiszpanię i Portugalię . Dlatego sprzedają euro i
uciekają do Szwajcarii, która jest przez rynek postrzegana jako bezpieczna
przystań. I ten proces będzie trwał.
– Dziś kurs franka zbliża się do 3,20 zł. Moim zdaniem w perspektywie
kilku tygodni będziemy testować historyczne rekordy na poziomie 3,30 zł,
a nawet 3,40 zł. Nawet potencjalna interwencja banku centralnego Szwajcarii
nie zmieni trendu – mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.
Jego zdaniem na razie nie widać żadnych oznak, które mogłyby uspokoić
sytuację na rynku walutowym. Ale Łukasz Wróbel, analityk Noble Securities,
uważa, że takie informacje muszą się wreszcie pojawić. – Mam na myśli
program ratowania zagrożonych gospodarek. Uważam, że kraje te są w tak złej
sytuacji, że same nie będą mogły sobie poradzić z kryzysem i będą musiały
skorzystać z pomocy z zewnątrz – mówi Łukasz Wróbel.
I wskazuje, że odpowiedzialność za ratowanie strefy euro będą musiały wziąć
na siebie Niemcy. Niewykluczone, że w ratowaniu strefy euro partycypować
będą także Stany Zjednoczone. Już wcześniej zgłosiły chęć udziału w funduszu
wspomagającym strefę euro. Dla USA ważne jest, aby uniknąć wzmocnienia
dolara, który również jest kupowany przez część inwestorów uciekających od
euro.
Analitycy uspokajają jednak, że po szczytach na wspomnianym poziomie 3,40 zł
sytuacja się ustabilizuje. – Myślę, że w połowie roku frank będzie kosztował
około 3,15 zł. Nie widzę natomiast szans na to, by zejść poniżej 3 zł – mówi
analityk DM BOŚ.
Kredytobiorców zadłużonych we franku eksperci przestrzegają przed nerwowymi
ruchami i próbami zmiany waluty kredytu na inny. Zanim uda się przeprowadzić
całą operację, sytuacja prawdopodobnie się uspokoi. I może się okazać, że gdy
dojdzie do przewalutowania, frank zacznie już tanieć.
Kurs złotego w stosunku do innych walut pozostaje stabilniejszy, a w przypadku
euro można mówić o tendencji do lekkiego umocnienia się. To dowodzi, że stan
naszej gospodarki jest postrzegany przez inwestorów pozytywnie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
