Wieści z rynku i analizy
Żukowski: Nie wolno likwidować OFE
28-12-2010
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem obniżenia składki do OFE , bo ta
zmiana ma służyć jedynie załataniu budżetu , zastępując potrzebne
reformy. Aby nasze emerytury były wyższe, kluczowe jest podniesienie
wieku emerytalnego. Natomiast zarówno składki, jak i świadczenia
powinny być minimalne.
W ostatnich dniach toczy się gorąca debata publiczna nad modyfikacją
systemu emerytalnego. W 1999 roku system w całości państwowy i oparty
na repartycji, czyli finansowaniu emerytur z bieżących składek, został
zastąpiony przez mieszany, państwowo-prywatny, z segmentem kapitałowym.
Koncepcja takiego systemu była dla wielu specjalistów i polityków
kontrowersyjna.
Do jej zalet należą : wielostopniowość ( repartycja i kapitalizacja ,
państwo i rynek ), pozytywne bodźce ekonomiczne, pozytywne efekty
makroekonomiczne (rynek kapitałowy, wzrost gospodarczy), a w dłuższej
perspektywie – zapewnienie wypłacalności finansowej systemu emerytalnego.
W dyskusji przed wprowadzeniem reformy wypowiadałem się przeciwko
wprowadzeniu tak dużego obowiązkowego segmentu kapitałowego. Rozwiązanie
to miało dwie poważne wady. Utrzymany został duży zakres obowiązkowego
systemu emerytalnego z wysoką łączną składką, co wpływa na koszty pracy
i ogranicza rozwój dodatkowych dobrowolnych form zabezpieczenia.
Uważałem , że lepiej byłoby zostawić dodatkowe zabezpieczenie decyzji
ubezpieczonych . Od początku było też wiadomo , że reforma będzie się
wiązała z wysokimi kosztami okresu przejściowego . Została jednak
wprowadzona . OFE funkcjonują generalnie dobrze, spełniły się nadzieje ,
które twórcy tego rozwiązania z nim wiązali. Obecnie byłbym przeciwny
ograniczeniu składki do OFE . System emerytalny to instytucja nastawiona
na zapewnienie długookresowego bezpieczeństwa i nie powinno się dokonywać
tak radykalnej zmiany rozwiązań, zwłaszcza że motywowana jest doraźną
sytuacją budżetową i ma służyć załataniu dziury, zastępując potrzebne
reformy . Skierowanie części składki z OFE do ZUS nie miałoby żadnego
pozytywnego skutku dla finansów systemu emerytalnego w długim okresie
ani dla wysokości świadczeń.
>>> Raport: Debata nad przyszłością OFE
Aby świadczenia były wyższe, kluczowe jest podniesienie wieku emerytalnego.
Nie ma żadnego uzasadnienia, by był on na tym samym poziomie co 20 czy 30
lat temu, bo teraz żyjemy dłużej i dłużej zachowujemy dobrą formę. Dobrze,
że udało się r ozwiązać problem wcześniejszych emerytur. To był dobry
pierwszy krok, za którym powinny pójść kolejne. Nie tylko wyrównanie wieku
emerytalnego kobiet i mężczyzn, ale podniesienie go dla obu płci.
Należy podjąć kolejny trudny politycznie krok włączenia wybranych grup do
systemu ogólnego. I wreszcie – o wyższe emerytury musimy zadbać sami,
zabezpieczając się dodatkowo. Na istotniejsze zachęty finansowe ze strony
państwa można realistycznie liczyć dopiero w pewnej perspektywie.
Równolegle należy edukować opinię publiczną w zakresie znajomości zasad
funkcjonowania systemu
Należałoby również wprowadzić obowiązek regularnego informowania
ubezpieczonych, nie tylko tych przed emeryturą, o perspektywach ich
dochodów z tytułu świadczeń emerytalnych.
A gdyby można zacząć od nowa, jaki powinien być idealny system ? Moja
odpowiedź jest taka: ograniczony obowiązkowy system publiczny, zapewniający
powszechne minimum i emerytury powiązane ze składkami ( mogłoby to być
rozwiązanie zbliżone do naszego pierwszego filaru, z lepszym zabezpieczeniem
minimum). Wiek emerytalny powinien być wysoki i jednolity dla wszystkich.
Cała reszta mogłaby być dobrowolna, z zachętami finansowymi ze strony
państwa.
Problem z każdą reformą emerytalną polega jednak na tym, że nie startujemy
od zera. Dotychczas nabyte uprawnienia muszą zostać zrealizowane. To bardzo
ogranicza pole manewru.
Prof. Maciej Żukowski jest prorektorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
