Wieści z rynku i analizy
2011 na GPW. Zobacz prognozy analityków
06-01-2011
Po dwóch latach wzrostów na GPW, również obecny rok powinien dać
inwestorom zarobić. Choć zdaniem specjalistów korekta na giełdzie
jest niemal pewna, to będzie ona dobrą okazją do kupowania akcji,
a WIG20 w całym 2011 roku zyska niemal 20 procent.
Początek roku giełda rozpoczęła mocno ofensywnie. Dodatkowa godzina
handlu pozwoli wielu pracującym inwestorom załapać się na ostatnią,
zazwyczaj najbardziej emocjonującą fazę notowań, a indeks spółek
dywidendowych (WIGdiv) pozwoli im wyłuskać notowane na GPW firmy,
które regularnie dzielą się swoim zyskiem.
Ofensywnie rozpoczęli także inwestorzy. WIG20 zyskał niemal 1,5 %.
Nad kreską wydłużone notowania kończyły także wskaźniki spółek
średnich i małych.
Czy ten trend się utrzyma ? Analitycy przepytani przez Money.pl są
zgodni. Indeks największych notowanych na GPW spółek na koniec 2011
roku będzie jeszcze wyżej niż obecnie. Ale nie unikniemy korekty.
Według większości specjalistów pogorszenie nastrojów na GPW może
mieć miejsce już w pierwszym kwartale. Ich zdaniem do końca marca
korekta zabierze ona indeksowi około 100 punktów, czyli w ujęciu
procentowym nie więcej niż 5 procent. Wszyscy są zgodni odnośnie
drugiej połowy roku. WIG20 będzie rósł, a na zakończenie 2011 roku
znajdzie się zdecydowanie powyżej poziomu 3000 punktów.
Prognozy na 2011 rok - WIG20
Analityk Instytucja 31.03 30.06 30.12
Łukasz Bugaj Xelion 2600 3000 3500
Paweł Cymcyk AZ Finanse 2550 3000 3100
Michał Fronc TMS Brokers 2750 3000 3300
Tomasz Jachowicz DnB NORD 2700 2500 3300
Tomasz Manowiec BGŻ 2500 2800 3200
Paweł Zawadzki Money.pl 2740 2970 3180
źródło: Money.pl na podstawie prognoz analityków
Największym optymistą jest Łukasz Bugaj z Xeliona. Jego zdaniem
sytuacja na światowych giełdach - a ta bezpośrednio przekłada się
na rozwój wydarzeń na warszawskim parkiecie - będzie w dużej mierze
zależała od polityki monetarnej najwiekszych banków centralnych.
- Na arenie globalnej nadal kluczowym czynnikiem będzie polityka
Fedu oraz ECB . Pytanie jakie sobie obecnie zadaje wiele osób, to
postawa ECB wobec problemów Hiszpanii. Czy ten konserwatywny bank
zdecyduje się na druk pieniądza by pomóc Hiszpanom? Jeżeli tak, to hossa
ma szansę przyspieszyć - uważa Bugaj.
Warto zwrócić uwagę na małe spółki
Zdaniem analityków w tym roku w górę mają iść nie tylko kursy
największych spółek notowanych na GPW. Według Pawła Cymcyka z AZ
Finanse sWIG80 powinien w 2011 roku dać zarobić o 5-10 procent więcej
niż WIG20.
- W 2010 roku najlepszym indeksem na GPW był mWIG40, po nim WIG20,
a ostatni w stawce uplasował się sWIG80. Zakładając, że ożywienie
gospodarcze nadal będzie się utrzymywać, to kolejny rok powinien
przynieść odwrotny wynik procentowy indeksów - prognozuje Cymcyk.
Podobnego zdania jest Tomasz Manowiec z Biura Maklerskiego BGŻ.
- Mniejsze podmioty mają większe szanse na szybsze i bardziej
znaczące poprawianie wyników. Analityk BGŻ wierzy także w większy
popyt ze strony inwestorów indywidualnych.
- Ci zazwyczaj zainteresowani są głównie inwestycjami w małe i
średnie spółki - uważa Manowiec.
Nieco odmiennego zdania jest Tomasz Jachowicz, analityk DnB NORD.
- Indeksy spółek średnich i małych będą radziły sobie nieco gorzej
niż te WIG20 z uwagi na to, że globalny dodruk pieniądza będzie
powodował jego lokowanie w najbardziej płynnych papierach. Dodaje
jednak, że choć nie w ujęciu indeksowym, to wybiórczo małe i
średnie spółki będą mocno zyskiwały.
W centrum uwagi wciąż długi i Fed
Na nastroje panujące na globalnym rynku finansowym w pierwszej
części roku wciąż oddziaływać będą głównie wiadomości o problemach
z zadłużeniem w strefie euro. To właśnie informacje z Portugalii,
Hiszpanii, a może nawet z Włoch mogą dać sygnał do rozpoczęcia
korekty.
Według Michała Fronca z TMS Brokers przecena może być dobrym
momentem do kupna akcji. - Kolejne odsłony kryzysu zadłużenia
powinny jednak wpływać negatywnie na rynek jedynie w krótkim
okresie, tworząc okazje do korekty i zajęcia długich pozycji
- uważa Fronc.
Wśród wydarzeń mogących sporo zamieszać na giełdach większość
analityków wymienia także decyzję amerykańskiego banku centralnego.
- Jeśli po zakończeniu drugiego etapu luzowania polityki pieniężnej
w USA zostanie uchwalony trzeci program, będzie to silny sygnał do
wzrostów. Brak dalszej pomocy może obudzić pesymizm wśród inwestorów
- podsumowuje Manowiec.
Źródło: Money.pl

