Wieści z rynku i analizy
Niebezpieczne sięganie po pieniądze emerytów
11-09-2009
"Niebezpieczne sięganie po pieniądze emerytów"
Wiesława Taranowska z Rady Nadzorczej ZUS, wyraziła niepokój, że przyszli emeryci mają sfinansować wypłatę bieżących świadczeń.
Tj rząd, aby załatać dziurę budżetową, wyczyści do zera Fundusz Rezerwy Demograficznej, który miał gwarantować wypłatę emerytur dzisiejszym czterdziestokilkulatkom i ich dzieciom.
Jak donosi Gazeta Wyborcza w projekcie budżetu na 2010 r. pojawił się zapis o przeniesieniu 7,5 mld zł z Funduszu Rezerwy Demograficznej do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który wypłaca renty i emerytury.
Dziennik przypomina, że pieniądze odkładane na FRD miały być polisą dla starzejącego się społeczeństwa. Po 2020 r. na wypłatę emerytur może zabraknąć ponad 46 mld zł rocznie, a w 2025 - nawet ok. 63 mld zł rocznie.
Projekt przyszłorocznego budżetu przewiduje, że środki, które są zgromadzone w Funduszu Rezerwy Demograficznej trafią do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Wiesława Taranowska zaznaczyła, że nie takie było przeznaczenie środków zapisanych na koncie Funduszu Rezerwy Demograficznej.
Wyjaśniła, że środki te miały gwaranrować bezpieczeństwo wypłat przyszłych emerytur, a nie łatać niedobory budżetu.
Według Wiesławy Taranowskiej sytuacja finansowa państwa nie jest aż tak tragiczna, by zabierać pieniądze z Funduszu Rezerwy Demograficznej.
Na koncie Funduszu Rezerwy Demograficznej jest obecnie 6,4 miliarda złotych, w tym 4,9 miliarda w obligacjach i bonach skarbowych, reszta w lokatach i w akcjach.
